poniedziałek, 22 czerwca 2015

Inspired By Kasia Tusk - nowy box od Shiny Group.

Do niedawna szał na kosmetyczne boxy był mi całkowicie obcy, nie licząc namiętnie kupowanych azjatyckich MeMeBoxów, które niestety nie są już wysyłane do Polski i za którymi płaczę rzewnymi łzami :( Od początku mody na kosmetyczne boxy minęło już ładnych parę lat, ale nie trend ten nie traci na popularności.

Box Inspired By przykuł moją uwagę i po krótkiej chwili namysłu i kalkulacji zamówiłam subskrypcję.

inspiredby

Autor boxa: Inspired By Kasia Tusk
Co ile: co 3 m-ce
Za ile: 169zł + przesyłka kurierska (10zł, za pobraniem 13zł) - warto polować na kody rabatowe. Ja skorzystałam z tego od Retromoderny
Płatność: kartą (póki co nie można płacić przelewem ani przez PayPal)
Czas na ewentualny zwrot: 14 dni
Czas wysyłki pudełka po poznaniu zawartości: ok 48h
Wysyłka za granicę: NIE
Czy będę kontynuować subskrypcję: TAK


Na box Kasi skusiłam się niekoniecznie z wielkiej miłości do Autorki. Raczej dlatego, że spodziewałam się ciekawych produktów. Jeszcze przed pierwszą wysyłką znane były marki jakie znajdą się w boxie oraz podane były mniejsze lub większe wskazówki na fb Inspired By. Największą wskazówką była informacja o perfumach Marc Jacobs Daisy Dream, których wartość przewyższa wartość pudełka.

List raczej bez wyrazu:

inspiredby

Okres oczekiwania był nieco długi, ale opłaciło się czekać. Z pudełka jestem zadowolona. Znajduje się w nim duża różnorodność pełnowymiarowych produktów. Niestety nie obyło się bez lekkiego zgrzytu, kiedy to zamiast obiecywanych 8, otrzymałam 7 produktów. Sprawa została jednak załagodzona i dostałam kilka drobiazgów gratis w ramach zadośćuczynienia za pomyłkę - chodziło o to, że jeden z kosmetyków do włosów był losowo wybierany z dwóch, co widać też na karcie pudełka.




inspiredby
Zawartość pudełka Inspired By Kasia Tusk


Książka nieco mnie zaskoczyła, tym bardziej, że znam autorkę z youtuba :) Książka traktuje o Amerykance w Paryżu - lekkie czytadło na lato z garścią porad i innego spojrzenia na posiadane rzeczy, a także swoje zachowanie.
Autorkę znajdziecie tu: TheDailyConnoisseur

"Paryski szyk teraz w Twoim zasięgu! Jennifer Scott odkrywa sekrety życia francuskiej rodziny mieszkającej w ekskluzywnej szesnastej dzielnicy w Paryżu. Lekcji stylu udziela jej sama Madame Chic, a co najważniejsze – wcale nie są one takie trudne. Jennifer przyjechała do Paryża jako Kalifornijka, wróciła do Kalifornii jako paryżanka. Dwadzieścia prostych rad i wskazówek wystarczyło, by nauczyć się żyć à la française. Teraz czas na Ciebie!"


Perfumy Marc Jacobs Daisy Dream (ok. 200zł / 30ml) - kwiatowe, dziewczęce. Średnio trwałe. Ale ten flakonik urzeka.

"Marc Jacobs Daisy Dream niczym rajski ogród wprawia w niebiański humor oraz nadaje uczucie błogości. Daisy Dream to kolejna odsłona z serii Daisy, tym razem pojawia się w towarzystwie nietypowych aromatów kwiatowych, jakimi są jeżyny, wisteria, mleczko kokosowe oraz jaśmin. Zapach został stworzony przez znanych perfumiarzy Alberto Morillas i Ann Gottlieb oraz samego projektanta Marca Jacobsa. Wizerunek flakonu odbiega od poprzednich wersji, co sprawia, iż zapach staje się jeszcze bardziej intrygującym."



Peeling do twarzy Love Me Green (ok. 39,90zł / 75ml)- jeszcze nie odpieczętowałam. Ważny 6m-cy po otwarciu - czeka na swoją kolej. Ale samą markę znam i dobrze mi się kojarzy.

"Naturalny, wygładzający bio peeling do twarzy, delikatnie usuwa martwe komórki z powierzchni skóry, stymuluje procesy regeneracyjne, poprawia koloryt skóry. Łagodnie eliminuje nadmiar sebum, usuwa nieczystości i zrogowaciałe komórki. Zabezpiecza skórę przed oznakami starzenia, pozostawiając skórę bardziej miękką, gładką promienną i nawilżoną.- sposób użycia: Nałożyć na wilgotną skórę, delikatnie wmasować i dokładnie spłukać wodą."



Carmex (ok. 10zł / 8,4ml) - chyba nie muszę przedstawiać, bo to kosmetyk znany z tego, że jest znany. Chociaż raczej powędruje do kogoś innego, bo mam zapas, a nie jestem aż tak w nim zakochana ze względu na zapach mentolu.

"Od dziesięciu lat Carmex nieustannie wygrywa w sondażu jako balsam do ust najchętniej zalecany przez amerykańskich farmaceutów. W 2007 został uznany za najlepszy balsam do ust przez angielski magazyn CosmoGIRL! Dzięki swoim leczniczym składnikom, balsam zapewnia ukojenie suchym i spierzchniętym ustom. Ponieważ doskonale nawilża i odżywia usta zalecany jest wszystkim osobom aktywnie spędzającym czas, których usta wystawione są na działanie czynników atmosferycznych."




 Kuracja Moroccanoil (ok. 62zł / 25ml) silikonowo-olejowe serum na końcówki - pięknie pachnie, działa tak jak powinno. Buteleczka szklana, malutka, bez dozownika. Niewielka ilość wystarcza na zabezpieczenie i wygładzenie włosów. Nie zawiera alkoholu. Jestem zadowolona.

"Kuracja Moroccanoil posiada unikalne właściwości naprawcze i ożywiające, dla włosów zniszczonych środkami chemicznymi zawartymi w szamponach, procesami koloryzacji, trwałą ondulacją a także czynnikami atmosferycznymi. Produkty te nie zawierają alkoholu, co sprawia, że są natychmiast wchłaniane zarówno przez mokre, jak i suche włosy. Wysokie stężenie bogatego w przeciwutleniacze olejku arganowego, zawartość witamin oraz protein nadają blask, odżywiają i długotrwale wzmacniają włosy. Produkt zamienny z pianką w spray'u zwiększającą objętość włosów marki Goldwell"



Maskara Big & Beautiful Eternal Muse - jeszcze nie używana na tyle, żeby wystawić opinię. Na razie mogę powiedzieć tylko, że ma fajną, niesilikonową, spiralną szczoteczkę, która nabiera trochę za dużo produktu. Ma typowy dla tuszów chemiczny zapach. Ale obietnica elastycznego dokładania kolejnych warstw jest ciekawa, zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce.

"Maskara Big & Beautiful Eternal Muse to pierwsza maskara o elastycznej formule, którą możesz nakładać warstwa po warstwie, rzeźbiąc rzęsy bez końca. Zmieniaj styl swoich rzęs jak często chcesz! Z rzęsami jak bogini staniesz się muzą!"




Soft Sensation Lipcolor Butter (ok. 25zł) to znany mi już produkt. Miałam go w innym odcieniu, ale poszukał nowego domku, bo nie był do końca "mój". Ta także ma piękny, słodki, waniliowy zapach, bardzo naturalny, twarzowy kolor i złotawe drobinki, które na szczęście nie wyglądają nachalnie i nie roznoszą się po całej twarzy. Dobry wybór.

"Soft Sensation Lipcolor Butter widocznie poprawia kondycję ust. Szminka w kredce marki Astor posiada konsystencję masła, dzięki czemu wtapia się w usta i zapewnia wygodną, estetyczną aplikację. Formuła kosmetyku łączy estry i polimery, odpowiadające za zdrowy, promienny wygląd warg. Ponadto, komponenty te zmiękczają usta oraz nadają im piękny połysk. Intensywność koloru wzmacniają zawarte w produkcie pigmenty. Już po jednokrotnym nałożeniu szminki odcień jest doskonale widoczny. Nawilżająca formuła zawiera Squalane, składnik pozyskiwany z kokosa. Wygładza on i koi wysuszone wargi, powodując, iż stają się one o 30% bardziej nawilżone. Tak komfortowy efekt utrzymuje się aż do pięciu godzin." 

Pudełko od Kasi i drugie - Charlize Mystery, które zamówiłam już po zobaczeniu zawartości podobają mi się i uważam, że są warte swojej ceny, czego nie mogę powiedzieć o innych pudełkach pozostałych autorów. W tamtych większość produktów do mnie nie przemawia niestety i cieszę się, że ich nie zamówiłam w ciemno. Za to skusiłam się na urodzinowego ShinyBoxa, który mam nadzieję przywędruje już jutro. Przytupuję z niecierpliwości!


A Wy subksrybujecie tego typu pudełka? 
Jakie jest Wasze zdanie o Inspired By?
Które pudełko do Was przemawia, a które jest totalnym niewypałem?
Możecie zobaczyć wszystkie TU!

20 komentarzy:

  1. mnie nie kuszą te pudełka Inspired By..., ale tegoroczną przygodę z Shiny uważam za udaną :) długo zastanawiałam się nad boxem urodzinowym, ale ostatecznie mnie nie przekonali do zakupu, więc czekam na prezentację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie pierwszy raz próbuję z polskimi pudełkami
      chyba jak każde i Shiny miało wzloty i upadki
      czasem oglądałam te boxy różne i bywało biednie

      liczę, że urodzinowy box nie rozczaruje, ale to się dopiero okaże

      Usuń
    2. no niestety urodzinowy shiny sie nie popisal... ale inspiredby bardzo kusi:)

      Usuń
    3. Właśnie widzę, że nie za bardzo im się pudełko udało. Spodziewałam się czegoś więcej.

      Usuń
  2. najbardziej podobają mi się perfumy i peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta perfumka Daisy ma przepiękny flakonik :). Ja się nie podjęła subskrypcji, jakoś mnie takie boxy nie przyciągają. Wolę sama skomponować swojego boxa, zawsze wtedy jestem zadowolona z wybranych produktów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre podejście, ale w sumie to nawet przy wybieraniu samemu czasem zdarzy się bubel :-D

      Usuń
  4. Same perfumy przekonują do zakupu pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to pudełko się zwraca.

      Usuń
  5. Jedno z niewielu tego typu pudełek, które mi się podoba, ale cena też wyższa niż standardów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale nie we wszystkich pudełkach Inspired By, mimo wysokiej ceny, była taka fajna zawartość (patrząc na stronę i opinie dziewczyn np na fb i blogach).Także trochę nie wiadomo czego się spodziewać na przyszłość.

      Usuń
  6. Kusząca zawartość. Perfumy mają niezwykle uroczy flakonik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hej, jak dokldnie placi sie za pudelko?:P
    w sensie nie mozna zrobi przelewu interetowego?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Płaci się podając nr i dane karty kredytowej/debetowej. Na razie nie ma możliwości płatności przelewem.

      Usuń
  8. Mam pytanie: czy jak zamówię pudełko to nastepne za 3 miesiące przyjdzie z automatu czy trzeba je bedzie zamówić? Co w wypadku jakbym chciała przerwaćsubskrycję / nie otrzymywać kolejnych pudełek? Jak to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za trzy miesiące pobiera Ci pieniądze z karty i przychodzi kolejne pudełko, ale możesz anulować subskrypcję na stronie inspredby.pl w swoim profilu
      tutaj masz odpowiedzi na najczęstsze pytania: http://inspiredby.pl/faq

      Usuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...