wtorek, 29 kwietnia 2014

Bitwa na promocje Rossmann -49% vs Natura -40% Co kupić?

Promocja bez większych emocji, po nieudanych zakupach (brak odcienia CC z Bourjois, brak odcienia upatrzonego wcześniej pudru z Manhattan)

-49% na kosmetyki do makijażu oczu (od ceny podlinkowanej należy odjąć ok. 1/2) w Rossmannie (28.04-04.05)
-40% na (nieprzecenioną) kolorówkę, pędzle wliczają się do promocji (28.04-05.05)


W sumie wszystko, co chciałam kupić do oczu z Rossmanna mam z poprzedniej promocji. 
Możliwe, że skuszę się na żółto-zielony miks tuszów z Wibo i Lovely, bo u mnie bardzo fajnie się sprawdzały i wyjdą po grosze.

Gdybym nie miała, na pewno kupiłabym cienie Maybelline Color Tattoo (ok. 12zł) (swatch On and on Bronze i Permanent Taupe), tusz L'Oreal False Lash Wings (ok. 32zł) (efekt na rzęsach). Bardziej czekam na promocję na szminki i lakiery (05.05 - 11.05)  

Ponoć (dziękuję weraa66 za cynk!) do promocji wlicza się także serum do rzęs Long 4 Lashes Oceanic, używania którego efekty ostatnio pokazywałam na blogu. Gdybym nie kupiła go w Laboo za jakieś 64zł, na pewno bym wzięła! Wychodzi po ok. 40zł. Ale przed zakupem lepiej upewnijcie się co do promocji!


Bardziej zainteresowała mnie natomiast promocja -40% w Naturze, bo jest kilka kosmetyków, które warto kupić z marek dostępnych właśnie tam. Rozejrzę się za lakierami Kobo, MySecret, Bell. Cieniami i pigmentami Kobo, cieniami matowymi MySecret. Może za jakimś błyszczykiem
Przejrzę też ofertę Catrice, Essence i Pierre Rene, ale wielkich planów zakupowych nie mam.

A Wy? :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zmiany na głowie - marzenia o blondzie - pogrzebane

Od lata zeszłego roku na mojej głowie królowały czerwienie w wielu odcieniach. Niestety L'Oreal przestał produkować moje ukochane Castingi w serii czerwieni :(
Nie rozumiem tego i ubolewam nad tym. Ale cóż poradzić...

Postanowiłam przerobić się na blond, dlatego włosy rozjaśniłam Joanną. Niestety nie wyszło tak jak oczekiwałam, chociaż w sumie - oczekiwałam, że nie wyjdzie tak jak sobie to wyobrażałam przy schodzeniu z czerwieni. Trzeba mieć realne wyobrażenie tego, że wszystko zależy od wyjściowego koloru naszych włosów, a odcień na opakowaniu farby jest tylko orientacyjny.

Po rozjaśnieniu dorobiłam się pomarańczowych włosów z jaśniejszymi plamami na odroście. Położyłam blond - z pomarańczu zrobił się odcień wyjątkowo nietwarzowy zgaszony ciemno-blondo-rudo-żółty. Nawet nie zwracając uwagi na plamy, to w tym odcieniu wyglądałam jak chory człowiek. Chyba jasne włosy nie są dla mnie :)

przed: sprana czerwień, w trakcie: po rozjaśniaczu Joanna, po: po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague
po rozjaśniaczu Joanna
po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague
po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague: plamy po rozjaśnieniu
po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague
po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague: plamy na odroście po rozjaśniaczu
długość po rozjaśniaczu Joanna i po farbie L'Oreal Preference 8.1 Copenhague
Po kilku dniach zafarbowałam ponownie i mimo, że nie jest idealnie (nie wszędzie jest równo), to jestem w końcu zadowolona. Osiągnęłam średni odcień pomiędzy jasnym brązem a rudym.

po farbie L'Oreal Preference 6.35 Havane
po farbie L'Oreal Preference 6.35 Havane
po farbie L'Oreal Preference 6.35 Havane
po farbie L'Oreal Preference 6.35 Havane
po farbie L'Oreal Preference 6.35 Havane
wcześniejszy i teraźniejszy odcień
wcześniejszy i teraźniejszy odcień

Lepiej, gorzej? Warto się było męczyć?

czwartek, 24 kwietnia 2014

Orly, Fresh - ta nazwa mówi wszystko

Kształt przejściowy zanim wrócę do kwadratów, pozwałam paznokciom dojść do siebie :) Ale jak tu się powstrzymać od malowania, zwłaszcza przy tak pięknej pogodzie! Aż chce się koloru.
Tym razem sięgnęłam po wesołego Kermita, czyli Fresh od Orly.

Lakier to żywozielony, nie rozbielony, ale też nie neonowy.
Piękny *_* Lekko żelkowy, maluje się jak marzenie, pięknie błyszczy i łatwo się poziomuje. Kryje po 2 warstwach (na bazie). Jeśli ktoś daje cienkie warstwy, możliwe, że będzie potrzebował 3. Chodziłam w nim kilka dni bez uszczerbku. Nakładałam na bazę, ale nie mazał się przy zmywaniu i nie przebarwił płytki i skórek, co przy takich odcieniach jest rzadkością.

Orly Green
w mocnym słońcu

Orly Green
z lampą błyskową

Orly Green
w świetle dziennym

Tymi zdjęciami się nie sugerujcie, jeśli chodzi o kolor, bo wyszły prześwietlone i nieostre, ale dają pogląd na kształt paznokci.

Orly Green

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rossmann rozpieszcza: Promocja -49% Co kupić? Ile to będzie kosztować?

Od dzisiaj przez niecały tydzień (22-27 kwietnia) macie w Rossmannie można kupić kosmetyki do makijażu twarzy: podkłady, pudry, korektory, róże 49% taniej! W kolejnych tygodniach makijaż oczu, ust i lakiery do paznokci.


Nie pamiętam, żeby była taka promocja w Rossmannie, do tej pory zawsze było -40%
Aktualne ceny promocyjne możecie łatwo podejrzeć TU!

Ja na pewno kupię:
Bourjois, Healthy Mix #51 59,99zł 30,60zł
Bourjois, CC Cream 44,99zł 22,89zł 
Manhattan Soft Compact Powder 22,99zł 11,69zł
Maybelline, Affinitone Korektor 27,99 zł 14,19zł

Co jeszcze warto wziąć? Co kupiłyście? :)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Niezłe ziółko - Fitomed, Mydlnica Lekarska, Żel do mycia twarzy ziołowy do cery tłustej

Jestem posiadaczką bardzo tłustej cery z problemami trądzikowymi. Mimo, że teraz coraz większą popularność zyskują alternatywne metody pielęgnazji takie jak np OCM lub urządzenia do oczyszczania twarzy, ja nadal jestem wierna staremu dobremu żelowi. Po prostu lubię to uczucie mocnego oczyszczenia i odświeżenia jakie daje tylko użycie żelu z wodą.

Fitomed, Mydlnica Lekarska, Żel do mycia twarzy ziołowy do cery tłustej
Cena/pojemność: 8-10zł/200ml
Dostępność: apteki, sklepy zielarskie, fitoteka.pl


Jeśli chodzi o firmę Fitomed, to poznałam ją przy okazji całkiem długo trwającego epizodu włosomaniactwa. Używałam wtedy kilku rodzajów szamponów z mydlnicą lekarską i bardzo je sobie chwaliłam.

Sam żel do mycia twarzy bardzo przypomina szampony, zarówno herbacianym zapachem i wyglądem, jak i naturalnym składem z wysoką zawartością ziołowych ekstraktów (wyciąg z korzenia mydlnicy lekarskiej, liścia szałwii, liścia melisy, liścia oczaru wirginijskiego, koszyczka nagietka). Znajdziemy w nim również SLES, jednak dopiero na 8. miejscu w składzie.

INCI: Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Salvia Officinalis Extract, Melissa Officinalis Extract, Hamamelis virginiana Leaf Extract, Calendula Officinalis Extract, Coco Glucoside, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Trilaureth-4-Phosphate, Cytric Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone



Żel ma średnią konsystencję, w połączeniu z wodą tworzy delikatną pianę. Jest wydajny, bo niewielka jego ilość wystarcza na oczyszczenie skóry z nadmiaru sebum i makijażu. W dodatku bardzo przyjemnie pachnie: ziołowo-kwiatowo.  Jedynym z jego działań jest działanie ściągające. Na minus trzeba zaliczyć to, że używany często ściąga skórę nieco za mocno. Przy stosowaniu 2 razy dziennie potrafił wręcz przesuszyć moją mocno tłustą cerę (zwłaszcza w połączeniu z innymi produktami przeciwtrądzikowymi) . Zaczęłam więc używać go tylko wieczorem i sytuacja poprawiła się. Skóra po oczyszczeniu jest gładka i przyjemna w dotyku, jednak użycie toniku i kremu nawilżającego jest nieodzowne po myciu tym żelem.







Opakowanie ma wygodne zamknięcie na klik (nie cierpię odkręcać produktów do mycia), ale naklejka podchodzi wodą, co jest trochę denerwujące (należę do ludzi, których irytują odchodzące etykiety i ścierające się z kosmetyków napisy). Teraz widzę, że żel jest w nowej wersji i nie wiem, czy to poprawiono. Mam nadzieję, że tak.



Podsumowanie:

+dobre oczyszczenie skóry
+bardzo ładny ziołowo-kwiatowy zapach
+odpowiednia konsystencja
+wydajność
+dość naturalny skład
+niska cena
+opakowanie z zamknięciem na klik
+Fitomed nie testuje na zwierzętach

-zbytnie przesuszenie skóry przy częstym stosowaniu
-odklejająca się naklejka 


Tę butelkę otrzymałam w ramach współpracy, ale polubiłam go na tyle, że prawdopodobnie kupię go ponownie, gdy się skończy.

piątek, 4 kwietnia 2014

Oceanic, Long 4 Lashes - "Robiłaś rzęsy?"

Serum do rzęs Long 4 Lashes od Oceanic kupiłam na chwilę przed tym jak pojawiły się wzmianki o nim w Blogosferze, czyli pod koniec listopada 2013 roku. Kupiłam je w promocji w Rossmannie za jakieś 69zł. (Wiem, że można dostać je jeszcze taniej w promocji np. w DOZ) Skusiła mnie niska cena i zaufanie do firmy Oceanic (która jest producentem dobrze znanej serii AA). Białe opakowanie ze złotą zakrętką zapakowane estetycznie w pudełeczko zrobiło dobrze wrażenie od początku. Aplikator serum jest podobny jak w eyelinerach z pędzelkiem.

Serum ani razu nie spowodowało nieprzyjemności: żadnego pieczenia, kłucia, swędzenia, zaczerwienienia, a noszę soczewki. Stosowałam je codziennie od pierwszych dni grudnia. Zdjęcia pokazują efekty do połowy lutego. Potem przestałam fotografować, ale serum używam nadal co 2 dni i jest na wykończeniu. Początkowo stosowałam je również na brwi (porównałam składy obu wersji i są identyczne), ale tutaj odnotowałam tylko lekkie zagęszczenie.  Serum wystarczyło mi więc na 3 m-ce codziennego stosowania i miesiąc stosowania co drugi dzień (na początku stosowałam także na brwi, więc produktu zużywałam więcej). Na same rzęsy powinno wystarczyć przez okres ok. 5 m-cy.

Skład:  
Aqua, Pentylene Glycol, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Bimatoprost, Hydrolyzed Hyaluronate, Pantenol, Allantoin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Disodium Phosphate, Triethanolamine, Methylparaben, Alcohol

Na początku do działania specyfiku podchodziłam z rezerwą. Po niecałych 2 miesiącach rzęsy wyglądały wręcz GORZEJ niż zanim zaczęłam je stosować! Przerzedziły się w niektórych miejscach i ciężko było je umalować w sensowny sposób. Byłam sfrustrowana zwłaszcza gdy oglądałam oszałamiające efekty u innych dziewczyn, np. Idalii
Ale po kolejnych kilku tygodniach efekt pozytywnie mnie zaskoczył. Odrosły włoski w przerzedzonych miejscach, rzęsy się pięknie wydłużyły i wizualnie zagęściły. Cierpliwość i systematyczność popłaciły :)

Już kilka osób zwróciło na nie uwagę: "piękne rzęsy", "jakie długie rzęsy", "wachlarze", a ostatnio zostałam nawet zapytana, czy "robiłam rzęsy" (mowa o metodzie 1:1). Jak tu nie być zadowoloną? :)

Efekty naoczne (zdj. można powiększyć)
KLIK!
KLIK!
KLIK!

long 4 lashes efekty

long 4 lashes efekty

long 4 lashes efekty







Miałyście to lub inne serum do rzęs? Jak efekty?
Ja na pewno kupię ponownie!

EDIT:
Dopisuję i podkreślam, że serum, podobnie jak inne tego typu produkty, zawiera Bimatoprost. Jest to składnik leku na jaskrę (inaczej zaćmę). Zalecam więc stosowanie z rozwagą i z pełną świadomością tego, że każdy lek (jak i każdy składnik kosmetyku) może powodować efekty uboczne. Dla mnie jest różnica, czy stosuję coś w czystej formie jako lek (np. krople) do oka, czy na skórę na linię rzęs i nie zamierzam rezygnować z używania preparatu, jeżeli nie pojawią się jakiekolwiek niepokojące sygnały.

Dziękuję Anonimowi za zwrócenie na to uwagi.

środa, 2 kwietnia 2014

Musztarda? Wolę ketchup - Avon, Nailwear Pro+, Sahara Sunrise

Sahara Sunrise to dość dziwny odcień pomiędzy pomarańczą a musztardą. Przy mojej skórze nie wygląda zbyt korzystnie. Ogólnie uważam, że to trudny w noszeniu kolor, ale na pewno znajdzie wiele zwolenniczek. Jest dość niespotykany (łatwiej dostępne są bardziej nasycone pomarańcze lub żółci). Wymaga nałożenia topcoatu dla większego połysku, ale i tak nakładam top na 90% mani niezależnie od marki.
Lakier jest .średnio gęsty, ale raczej gęsty niż lejący. Na zdjęciach są 2 warstwy, ale już pierwsza ma dość dobre krycie, druga całkowicie wyrównuje kolor. Przy potrząsaniu słychać kuleczki do mieszania lakieru. Duży plus!

Cena/pojemność: w obecnym katalogu 5/2014  8,99zł/12ml
 
Sahara Sunrise raczej poszuka nowego domu ze względu na kolor, bo pozostałe właściwości lakieru są jak najbardziej w normie.

Zdj. z lampą pierścieniową:



Zdj. w świetle dziennym:




Zdj. w słońcu:





Lakiery Avon stanowią dość pokaźną część mojej kolekcji. Niby nic specjalnego w nich nie ma, ale jakoś dobrze mi się nimi maluje ze względu na długi i lekko spłaszczony pędzelek. I buteleczki są "pakowne" przez swój prostokątny kształt

Zdarzają się oczywiście smużące brzydale, ale czasem można trafić na "perełkę" o niebanalnym kolorze lub wykończeniu jak ciekawy glassflecked, mat, foil lub ostatnia "morska" kolekcja z przejrzystymi flejksami:

flejksy Avon

Lakierowa rozpusta

Marcowe przybytki...

Wiem, niektóre z Was pukają się teraz w głowę. Ale każdy musi mieć jakiegoś bzika :)
Zresztą "Jak to niepotrzebne? Przecież w promocji!"








Wszystkie po 7,99zł/12ml (cena regularna 25zł - oczywiście nikt w takiej nie kupuje)
Avon, Nailwear Pro+, Wandering Rose (na paznokciach TU!)
Avon, Nailwear Pro+, Cultured Purple (bardziej fioletowy)
Avon, Nailwear Pro+, Lioness
Avon, Nailwear Pro+, Sahara Sunrise (na paznokciach TU!)
Avon, Nailwear Pro+, All Khakied Out


Wszystkie po 7,99zł/12ml (25zł)
Avon, Nailwear Pro+, Shipwreck
Avon, Nailwear Pro+, Underworld
Avon, Nailwear Pro+, Enchanted Siren
Avon, Nailwear Pro+, Lure


Avon, Speed Dry+, Smoky Plumes (25zł 7,99zł/12ml)
Essence, Colour & Go, 176 Headphones on! (prezent) (cena: 6,99zł/8ml)
Essence, Nail Art Special Effect Topper, 21 Get the Party Started (7,99/8ml)


Golden Rose, Rich Color, 44 (6,90/10,5ml) (na paznokciach TU! i TU!)
Golden Rose, Jolly Jewels, 106 (-30%, 11,50zł  7,66zł/10,8ml)
Golden Rose, Jolly Jewels, 111 (-30%, 11,50zł  7,66zł/10,8ml)
Golden Rose, Jolly Jewels, 121 (-30%, 11,50zł  7,66zł/10,8ml)
Miss Selene, 174 (3,50zł/5ml)
Miss Selene, 165 (3,50zł/5ml)
Miss Selene, 167 (3,50zł/5ml)


Kupiłam razem z topem Essence i jeszcze jednym lakierem z koleżanką, była jeszcze promocja na kolorówkę: Kup 2 i jeden wybierz za 1grosz w Naturze.
 Essence, Nail Art, Magnetics, 12 Majestic Green (8,99zł 3,99zł/8ml)
 Essence, Nail Art, Magnetics, 03 Magic Wand! (8,99zł 6,99zł/8ml)
 Essence, Nail Art, Magnetics, 11 Witches Come True (8,99zł 6,99zł/8ml)
 Essence, Nail Art, Magnetics, 10 Witch You Were Here (8,99zł 6,99zł/8ml)


Delia, Coral, Pro Silk, M05 Kropki (wyszperany w kuli ostatnie sztuki - 8zł 3,50zł/11ml)
Delia, Coral, Pro Silk, M02 Kropki (wyszperany w kuli ostatnie sztuki - 8zł 3,50zł/11ml) (na paznokciach TU!)


Zdobyte dzięki Mgiełce! Dziękuję :*
Orly, Space Cadet (36zł 15zł/18ml)
Orly, Halley's Comet (36zł 15zł/18ml)


Catrice, Crushed Crystals, 04 Oyster & Champagne (13,99zł/10ml) - piasek
Catrice, Crushed Crystals, 06 Call Me Princess (13,99zł/10ml) - piasek


Eveline, Minimax, 411 (6,50zł/5ml) - holo
Eveline, Minimax, 413 (6,50zł/5ml) - holo


Eclair, 31 - wygrałam w rozdaniu
Eclair (bez nr) - believe-u-can dołożyła mi go do paczki, jest mega! - matowa czerń z masą srebrzystych drobinek


Od góry, od lewej:
Colour Alike, Black Saint (11,99zł 7,20zł/8ml) - holo
Ingrid, Estetic, 285 - dostałam gratis przy większych zakupach w mniejszej drogerii
Wibo, Celebrity Nails, 5 So Classy (6,19zł/8,5ml)
Ingrid, JustIN, 341 (PR, cena to ok. 3-4zł/7ml) (na paznokciach TU!)
Manhattan, Lotus Effect, 10G Glitter Blue (13,99zł/11ml)
Astor, Quick&Go!, 360 (14zł 9zł/8ml)
Ingrid, Love Story, 457 (PR, cena to ok. 6-7zł) - mat
Lumene, Natural Code, 14 Party on (12zł/4,5ml)
May To Be Hollywood, (5zł/9ml)
L'Oreal, Color Riche, 601 French Riviera (24zł 10zł/5ml)


Ufff... dobrnęliśmy :)
Jeśli macie, lubicie, swatchowałyście, któryś z tych lakierów, dajcie znać w komentarzu!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...