czwartek, 13 czerwca 2013

L’Oreal False Lash Wings - Rzęsy niczym skrzydła motyla czy bujda?


"Rzęsy niczym skrzydła motyla. Objętość od nasady aż po same końce.

Obietnice, obietnice.. Skrzydła motyla, hmmm...? Czego to oni jeszcze nie wymyślą, pomyślałam oglądając spot reklamowy nowej maskary od L'Oreal Paris.


Efekt sztucznych rzęs obiecywało nam wiele tuszy, ten tusz do rzęs ma w założeniu maksymalnie wydłużać i modelować rzęsy ku zewnętrznym kącikom. Na reklamie już rzęsy "przed" wyglądają nieosiągalnie...a jak jest na żywo?

Opis Producenta:
Narodził się nowy efekt False Lash… rzęsy niczym skrzydła motyla. L'Oréal Paris prezentuje nową maskarę False Lash Wings. Pod trzepotem rzęs Twoje oczy wyglądają spektakularnie. Rzęsy są szeroko rozpostarte, podkręcone i wydłużone w zewnętrznych kącikach. Twojemu spojrzeniu nikt się nie oprze!
False Lash Wings wydobywa esencję kobiecości...


Opakowanie:
Maskara zamknięta jest w asymetrycznym, srebrnym opakowaniu z czarnymi elementami. Wygląda to bardzo estetycznie i nowocześnie moim zdaniem. Zdecydowanie wyróżnia się wśród innych tuszy w mojej szufladzie.

Zamyka się na klik, dzięki czemu  maskara dłużej pozostaje świeża.
Szyjka jest wąska, dlatgo tusz nie osadza się na niej i nie obsmarowuje wszystkiego dookoła, nie trzeba też wycierać ze szczoteczki nadmiaru tuszu (moja zmora).
Cena i pojemność:
Tusz kosztuje ok 50zł/7ml
Jest ważny 6m-cy od otwarcia.

Szczoteczka i formuła (wg Producenta):
Asymetryczna szczoteczka dla szeroko rozpostartych rzęs. 
Po raz pierwszy L`Oréal Paris stworzył asymetryczną szczoteczkę, która posiada:

  •  ergonomiczny kształt jak linia rzęs, aby chwycić każdą rzęsę, od kącika do kącika,
  • elastyczne łuki unoszące się na zewnątrz aby rozciągnąć rzęsy przy zewnętrznym kąciku.
Szczoteczka natychmiast rozciąga i wydłuża każdą rzęsę w kierunku zewnętrznego kącika oka. Formuła zawiera unikalne włókna o długości 1,2 milimetra, które delikatnie otulają i „rozwijają” rzęsy dla uzyskania jedwabistej i spektakularnej objętości.

Szczoteczka ciekawie się prezentuje. Ma kilka rodzajów i długości silikonowych wypustek, dobrze chwyta rzęsy i nanosi odpowiednią ilość tuszu.

Działanie:
Dla mnie to totalne zaskoczenie!
Maskara spełnia obietnice producenta. Oczywiście do rzęs jak z reklamy nie ma co moich porównywać, ale:
Rzęsy są:
szeroko rozpostarte - TAK!
podkręcone - TAK!
wydłużone w zewnętrznych kącikach - TAK!

Moje rzęsy lubię przyrównywać do rzęs wielbłąda: są dość długie, ale nie są podkręcone, rosną wręcz w dół, od przodu często wyglądają jak niewidoczne. Są też dość jasne, zwłaszcza ich końce. Od tuszu oczekuję podkręcenia, lekkiego pogrubienia, wydużenie nie jest moim priorytetem...
Ale jak ten tusz wydłuża *_*

bez tuszu
bez tuszu

To najbardziej komplementogenny produkt jakiego ostatnio używałam. Mimo, że stosuję go nieco ponad 2 tygodnie usłyszałam już kilka komplementów na temat rzęs. "Ale masz długie rzęsy" potrafi skutecznie poprawić mi humor na resztę dnia. A pierwszy taki usłyszałam przy pierwszym użyciu od ukochanego.

Tusz nie kruszy się i nie odbija. Jest odpowiednio wilgotny, raczej mokrawy niż suchy, ale nie mocno.
Jedynym minusem jest dla mnie to, że trzeba "nauczyć się" tej szczoteczki :)

Na pewno kiedyś go kupię, ale poczekam na duuuuuuuuuuuuuużą promocję, bo cena jest dość wysoka.
jak go nie kochać?
Produkt został przesłany mi do recenzji, co nie wpływa na moją opinię o nim.

26 komentarzy:

  1. WOW ale efekt:) moje rzesy sa takie jak Twoje i od tuszu oczekuje uniesienia i podkrecenia, ten robi to fenomenalnie! Ostatnio kolezanka mnie podpuscila i kupilam pomaranczowy scandal eyes, najgorszy tusz jaki w zyciu mialam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. scandal niestety strasznie skleja rzęsy i dla mnie jest za mokry ;(
      czasem go używam, ale muszę potem przeczesać rzęsy grzebyczkiem

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. wydłuża i co dla mnie najważniejsze lekko unosi :)

      Usuń
  3. Wow na Twoich rzęsach efekt jest genialny! Z chęcią bym go wypróbowała, ale właśnie cena mnie odstrasza..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, warto poczekać na jakąś promocję :)

      Usuń
  4. Ooooch, coś czuję, że na niego zachoruję... Świetny efekt!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie spodziewałam się że aż tak będzie wydłużał :) chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, trzeba nim trochę co prawda popracować dłużej niż zwykłym tuszem wg mnie, ale zdecydowanie warto :)

      Usuń
  6. WOW efekt niezly :) Choc ja szczerze do tuszy podchodzę z rezerwą. Mnie to sie zawsze wydaje, ze tusz jak tusz, wystarczy zalotka i kazda szczoteczką uzyskamy taki efekt, ale moze wprowadzam sie w blad :) bo niestety moj High Definition z Golden Rose to taki niewypal, ze szkoda pisac..
    Kocham Turbo Boost z Maybelline, daje swietny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie zalotka niestety nie z każdym tuszem współpracuje, rzęsy szybko opadają :(, a próbowałam różnych: no name, oriflame, ostatnio nawet inglot, która też się nie sprawdza, ciężko mi nią złapać wszystkie rzęsy, a kosztowała 36zł :x

      a tych tuszy jeszcze nie używałam :D
      przyjrzę się maybelline

      Usuń
  7. ło, efekt super, szkoda tylko że cena taka wysoka... może następnym razem przy okazji jakiegoś 40% mniej ;) i musze przyznać że nie zauwazyłam wcześniej że masz taki cudowny kolor oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sztucznym świetle są chyba bardziej zielone :D

      ja też poczekam na promocję :)

      Usuń
  8. Jestem w szoku! Obłędnie sie sprawdził u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie widok zdjęć przed i po bardzo zachęcił do kupna tej maskary, rzęsy sa ładnie rozczesane, wydłużone i nieposklejane

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Jestem pod wrażeniem efektu!

    OdpowiedzUsuń
  11. co za wydłużenie.. *_* wow!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezły efekt, ale ja już mam swój ulubiony tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! Ale różnica! Rzęsy naprawdę wyglądają świetnie!

    Muszę koniecznie wypróbować ten tusz, bo od zawsze szukam tuszu,który nie robiłby mi tkzw "owadzich nóżek" mam nadzieję że ten spełni moje oczekiwania.

    Zapraszam Cię do siebie na wieczorny jogging!

    Ściskam!
    Jodi

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję Ci za tę rezenzję, od dawna kręciłam się koło tej mascary ;) chyba się zdecyduję na zakup

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ten tusz od maja iii od tej pory jest to moj zdecydowany faworyt. Brakuje mi tu tylko tej glebi, ktora robi 2000 Cal od MF. Ale na dzien i tak daje naturalny efekt 'wow'. Pierwszy tusz od Loreal, ktory kocham i moge szczerze polecic :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten tusz od kilku tygodni - moim zdaniem jest najlepszy na rynku. Nałóżcie 2-3 warstwy a rzesy beda wygladaly jak z reklamy

    OdpowiedzUsuń
  17. Maliniarka, ja kupiłam (oczywiście na promce, bo Loreal nie taki tani) taki nowszy odpowiednik tuszu, który testowałaś już dawno temu, to jest False Lash Wings Sculpt. U mnie zdziałał cuda z rzęsami:) Szczoteczka świetnie je rozczesała. Nie chciałabyś też go przetestować i np. porównać z tym starym? Ciekawa jestem ich różnić. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...