poniedziałek, 17 czerwca 2013

Garnier Hydra Adapt - Matujący i odświeżający krem-sorbet

Marka Garnier wypuściła właśnie kosmetyczne świeżynki: nawilżające kremy do twarzy  "idealnie dopasowane do każdego rodzaju skóry".
Pielęgnacja twarzy to, obok oczyszczania i tonizowania, przede wszystkim nawilżanie niezależnie od rodzaju naszej cery. Garnier zaproponował do wyboru pięć rodzajów kremów w pięciu kolorach.
Ja dla mojej problematycznej skóry wybrałam zielony krem-sorbet.


Do wyboru mamy następujące rodzaje:
  • Mieszana i tłusta
     Hydra Adapt - Matujący i odświeżający krem – sorbet

  • Normalna i sucha
    Hydra Adapt - Łagodzący lekki krem

  • Sucha i bardzo sucha
    Hydra Adapt - Odżywczy krem – balsam

  • Pozbawiona blasku
    Hydra Adapt - Dynamizujący krem - żel

  • Normalna i delikatna
    Hydra Adapt - Ochronny krem – eliksir  
Opis producenta: 
Kremy HYDRA ADAPT od Garniera to nowa generacja kremów dopasowanych do codziennej pielęgnacji skóry. Nawilżające przez 24 godziny aktywne formuły zostały stworzone na miarę potrzeb różnych typów cery, aby działać w harmonii ze skórą i odpowiadać na jej potrzeby.

Wszystkie kremy zostały wzbogacone w intensywnie nawilżający ELIKSIR ROŚLINNY, który łączy w sobie minerały i składniki odżywcze takie jak: syrop klonowy, gliceryna i mannoza. Każdy krem posiada indywidualnie dobrany zestaw składników aktywnych, który idealnie dopasowuje się do potrzeb skóry. 


Dla skóry mieszanej i tłustej - błyszczenie pod kontrolą. 
Matujący i odświeżający krem – sorbet wzbogacony został w ekstrakt z ZIELONEJ HERBATY o właściwościach detoksykujących. Matuje skórę i daje uczucie świeżości, które utrzymuje się przez cały dzień. Ma nietłustą konsystencję i świetnie się wchłania.

Moja skóra: 
Krem stosuję od ok. 3 tygodni, codziennie na dzień, czasami również na noc. Oprócz tego używam też specyfików do walki z trądzikiem, dlatego moja skóra jest tłusta, ale pozornie sucha (czasem widoczne suche skórki, miejscowe przesuszenie). Szczególni teraz skóra wyjątkowo potrzebuje nawilżenia. Często posiadaczki skóry tłustej, trądzikowej czy problematycznej zapominają o tym, że taka cera też potrzebuje "pić" :)


Opakowanie:
Krem zamknięty jest w niedużej, poręcznej tubce, z otwarciem na klik (wygodnie i higienicznie) o pojemności 50ml. Tubka jest lekko przejrzysta, dzięki czemu widać, ile produktu pozostało. Dodatkowo produkt pakowany jest w kartonik z certyfikatem FSC. Na opakowaniu znajdują się wszystkie potrzebne informacje dotyczące stosowania oraz skład INCI.

Wygodne otwarcie.
Część informacji znajduje się bezpośrednio na tubce:
Reszta na kartoniku:


Skład: 
Skład nie wygląda najgorzej, ale też bez rewelacji.  Na początku woda, gliceryna (odradzam unikającym), dość wysoko alkohol denat. (odradzam wrażliwym na alkohol), ale zaraz po nim syrop klonowy, mniej więcej w połowie składu ekstrakt z zielonej herbaty, prawie na samym końcu wspomniana przez producenta mannoza. Rozpoznaję także wodę z owocu jabłka :D no i niemal na ostatku krzemionkę, która mogłaby matowić cerę, gdyby jej tak nie poskąpili ;)
Zapach kończy skład, a parabenów zgodnie z obietnicami nie widać. 

 Pro-eko? 
 



Konsystencja i zapach:
Kosmetyk ma ciekawie brzmiącą nazwę "krem-sorbet".
Krem rzeczywiście przypomina sorbet przez to, że ma w sobie wyczuwalne przy aplikacji minidrobinki - grudki, dodatkowo ma też lekko żelową konsystencję mimo, że jest dość gęsty.
Zapach jest przyjemny, świeży, mam wrażenie, że dość typowy dla kosmetyków dla cery tłustej (zielony odcień kremu i "zielony" zapach, podobny do Garnier Czysta Skóra) :D ale też przy aplikacji wyczuwa się w nim alkohol. Jest przyjemnie chłodny na skórze.

Działanie:
Krem spełnia obietnice, niestety nie wszystkie.

Nawilża - TAK! jest to widoczne i odczuwalne
Odświeża - TAK! krem przyjemnie chłodzi skórę
Wygładza - TAK! cera przygotowana na przyjęcie podkładu
Ma nietłustą konsystencję - TAK!
Szybko się wchłania - TAK!

Oprócz tego świetnie nadaje się pod makijaż. Podkłady dobrze się rozprowadzają i skóra wygląda promiennie mimo mocnego krycia. Nie pogorszył stanu cery.

Jedna zasadnicza obietnica niespełniona:
Matuje - NIE! 
W żadnym stopniu nie matuje mojej cery wizualnie zaraz po nałożeniu. Nie uregulował też błyszczenia w ciągu dnia. Także nawilżenie jak najbardziej, a tymczasem trzeba ratować się pudrem i bibułkami matującymi :)

Zastanawiałam się nad jego ceną, gdy nie był jeszcze u nas dostępny. Strzelałam, że będzie kosztował do 20zł. Niewiele się pomyliłam, bo kremy mają kosztować ok. 15zł. Jeśli nie oczekujecie po kremie matu idealnego, to moim zdaniemwarto go wypróbować. W przeciwnym razie omijać;-)

 
Produkt został wysłany mi do recenzji co nie mna wpływu na moją opinię o nim.

31 komentarzy:

  1. Własnie go testuje, z tym ze u mnie dostępny jest w słoiczku. Zdziwiła mnie ta ziarnista konsystencja i trochę mnie to denerwuje...
    Matowic rzeczywiście nie matuje, ale tez buzia nie świeci się paskudnie po nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jestem z niego zadowolona. Ale wolałabym żeby nie obiecywał matu.

      Usuń
  2. ze względu na alkohol nie skusiłabym się na ten kosmetyk :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że inne wersje nie mają. Ciekawa jestem.

      Usuń
  3. ...czyli nie wykonał dwóch podstawowych funkcji mojego kremu. No cóż, nie skusze się na niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ale dla mnie to przyzwoity nawilżacz pod makijaż. :-)

      Usuń
    2. Może polecisz coś matującego:-)

      Usuń
  4. Nazwa obiecująca, ale ja wolę jakiś porządniej nawilżający krem, a na to samą krzemionkę, mam i porządne nawilżenie i mat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czysta krzemionka Cię nie przesusza?

      Usuń
  5. mają duży wybór kremów w tej linii.
    dla każdego coś dobrego

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miała tego kosmetyku jeszcze. Hmmm krem sorbet - ale nazwy kuszące wymyślają :) Cena bardzo fajna

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że coś nowego wprowadzają:-)

      Usuń
  8. brzmi ciekawie. Ja to jestem raczej sucharek. Jak je zobaczę w sklepie sprawdzę skład bo na mnie alkohol działa tak że skóra zaczyna mi histeryzować ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może w inne kolory i rodzaje trzeba celować. :-) może nie mają alko

      Usuń
  9. Matujące produkty to chyba chodzące elfy...nie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nazwa faktycznie ciekawa :) Kiedyś na pewno się na niego skuszę, chociaż na razie szukam jakiegoś kremu z sp.30 - do stosowania na dzień, przy kuracji kwasem. Może mogłabyś coś polecić?:)

    Zapraszam Cię do siebie na wieczorny jogging i babskie pogaduszki! :)

    Ściskam
    Jodi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurację kwasem odradza się ogólnie latem. Jakiego używasz?
      Jeśli chodzi o filtr to raczej 50 bym rządziła

      Usuń
  11. Może nie matuje, ale i tak mnie zainteresowałaś nim :) chłodzenie w tak ciepłe dni brzmi bardzo zachęcająco ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować któryś z tych kremów :) zapowiadają się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej jaki krem dla cery błyszczącej się poleciłabyś mi tak od serca? Mam strasznie tłustą cerę i nie mogę znaleźć odpowiedniego dla mnie środka. Możesz też proszę napisać jakąś fajną reckę kremu rewitalizującego?

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja polecam Skin Renew i Ultralift pod oczy, tylko ten dwuskładnikowy, którego nie ma w Polsce. Fajny też jest "pocałunek słońca" krem brzoskwiniowy koloryzujący. Można je dostać w e-drogerii lindakosmetyki.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Już od samego początku jak go zobaczyłam zastanawiam się nad zakupem jego hmmm..... ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Z racji tego, że jestem mężczyzną to raczej nie powinienem tutaj nic pisać, ale muszę się czymś podzielić. Otóż od kilku dni stosuję ten krem i muszę powiedzieć, że spełnia swoje zadania w 80%. Tzn. nawilża bardzo dobrze, odświeża, szybko się wchłania i lekko matuje. Mam cerę mieszaną w kierunku tłustej z tłustą strefą T. Jako całkiem dobry produkt matujący mogę polecić Tonujący krem antybakteryjny firmy Synergen(nie muszę mówić gdzie można go zdobyć) odcień Vanilla 01-kupiłem go w celu lekkiego zakrycia syfków i miejsc po ich wyciśnięciu. Ale postanowiłem go wypróbować jako krem matujący i powiem szczerze, że bardzo dobrze się w tej roli sprawdza. W składzie mamy talc, kaolin, bisabolol, główny składnik występujący w wyciągu z rumianku, kwas mlekowy, a także fruktozę i mocznik o działaniu nawilżającym. Nie pozostawia smug, ale zaznacza skórki. Ujednolica koloryt. Opinia przedstawiona przeze mnie jest subiektywna. Ale jest produkt godny polecenia. Jestem farmaceutą i wiedza o kosmetyka jest mi bilska ze względu na miejsce pracy jakim jest apteka-maści i inne...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Dzięki za opinię :)
      Podejrzewam, że vanilla byłby dla mnie za ciemny, bo puder w tym kolorze jest u mnie widoczny :(
      Poza tym uwaga na talk w składzie, niektórych zapycha.

      Usuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...