środa, 17 kwietnia 2013

Recenzja: Peeling Enzymatyczny Kurland + olejek Salve in Terra Red Roses dla testujzcreativemagazine.blogspot.com



Marka Kurland była dotąd całkowicie mi obcą. Nie spotkałam się z nią wcześniej, gdyż nie jest zbyt łatwo dostępna, a szkoda, bo nasz mały romansik zakończył się ochotą na więcej. Jeśli kiedyś w przyszłości otworzę swój salon, poważnie zastanowię się nad ofertą tej firmy.

Kurland zaopatruje salony kosmetyczne w przeróżne kosmetyki pochodzenia naturalnego m.in.: torfy, glinki, solanki, olejki pielęgnacyjne, eteryczne, zioła do okładów i aromaterapii.


Testowałam bazę peelingu enzymatycznego wraz z mieszanką olejków Salve In Terra o zapachu Red Roses.

olejek i nierozrobiony peeling w proszku

Opis Producenta:
"Salve-in-terra®Kompozycja olejów RED ROSES - Mieszanka szlachetnych olejów bazowych: migdałowego, arganowego, z dziurawca i lnianego z dodatkiem olejków eterycznych i perfumeryjnych róży, plumerii i jabłka, nadających lekką, zmysłową nutę."

od lewej: proszek/proszek z wodą/dodany olejek/rozmieszana całość
Peeling Kurland to białawy, bezzapachowy, drobno zmielony proszek. Producent proponuje „praktyczną formę dla dwojga”, czyli rozrobienie całej zawartości 1,3kg opakowania peelingu z 1,5l wody oraz 50ml olejku Salve In Terra. Zabieg powinien trwać 25 minut.
W warunkach domowych nałożenie peelingu na całe ciało i owinięcie się folią jest niemal niewykonalne. W SPA lub salonie kosmetycznym, kiedy ktoś zrobi to za nas, a my możemy po prostu rozkoszować się ciepłem i aromatem – pełen relaks!
konsystencja gotowego peelingu
Peeling przetestowałam na różne sposoby, jednak w mniejszej od zalecanej ilości. Zmieszany z wodą i olejkiem stosowałam na ok. 15 minut pod prysznicem bez owijania. Nakładałam go też miejscowo zgodnie z opisem użycia podanym powyżej np. na dłonie. Rozrabiałam peeling z wodą do konsystencji śmietany, dodawałam olejek, podgrzewałam w kąpieli wodnej i nakładałam mieszankę na dłonie, na to foliowe rękawiczki i trzymałam przepisowe 25 minut. Oprócz lekkiego osypywania się podsychającej mieszanki nie mam zastrzeżeń. Dobrze się spłukuje i wspaniale pachnie.
w czasie trwania "zabiegu", rękawiczki zapobiegają wysychaniu
po 25 minutach (konsystencja zbliżona do glinki, widać lekkie podsychanie mimo włożenia rękawiczek)
Efekt? (niestety u mnie nie był widoczny na zdjęciach przed i po)
Skóra rzeczywiście jest gładsza w dotyku, jaśniejsza, stonizowana. Odczuwałam nawet lekkie napięcie skóry jak po użyciu glinki, dlatego zaraz po peelingu polecam zastosować coś głęboko nawilżającego. W końcu eksfoliacja to preludium do właściwego zabiegu na ciało. Co ciekawe, po zmyciu peelingu zapach olejku utrzymuje się bardzo długo na skórze.
Próbowałam też stosować olejek solo na skórę twarzy i tutaj również się sprawdza. Przyjemnie wygładza, lekko natłuszcza skórę, masaż przy jego użyciu relaksuje. Jednak dla mnie nieco zbyt intensywnie pachnie stosowany solo.

Podsumowując:
+złuszcza naprawdę delikatnie
+może być stosowany przez osoby o skórze skłonnej do teleangiektazji i wenektacji (rozszerzone, pękające „naczynka”), gdzie peeling mechaniczny jest niewskazany
+ lekko rozjaśnia skórę
+ma przyjemną konsystencję
+pięknie i długotrwale pachnie
+olejek ma świetny skład
+wydajny
+/-zapach olejku jest bardzo intensywny (nie każdemu może to odpowiadać)
-lekko pyli przy nakładaniu (do miseczki) i nieco osypuje się w trakcie podsychania (dlatego lepiej zawinąć folią, także żeby zachować wilgoć)
-brak składu INCI peelingu
-dostępność (salony, sklepy zaopatrujące salony), cena?


Strona Producenta:
http://www.haslauer.pl/
http://kurland.pl/

Peeling przetestowałam dla:

11 komentarzy:

  1. ten peeling wygląda jak masa gipsowa :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy lecz nieco za pracochłonny jak dla mnie zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pełnego zabiegu z owijaniem całego ciała to raczej samemu się nie uda zrobić nawet :D ale można modyfikować :)

      Usuń
  3. Ciekawy pomysł.
    Robię sobie peelingi z glinki z olejkami, lubię ich efekty. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do maseczek z glinką dodaję olejki właśnie :)

      Usuń
  4. "Mieszanka szlachetnych olejów bazowych: migdałowego, arganowego, z dziurawca i lnianego z dodatkiem olejków eterycznych i perfumeryjnych róży, plumerii i jabłka, nadających lekką, zmysłową nutę." - O matko jak to brzmi wspaniale!!!
    Szkoda, że tego nie czuję... Mmm... :)

    Ciekawa recenzja, też nie znałam tej firmy. Lubie domowe SPA ale kupę roboty przy tym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej firmy, ale produkt ciekawy i wart uwagi :) przydałby mi się taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny opis i spostrzeżenia. Pracuję na tej marce w dużym, Hotelowym SPA wydaje się, że ta marka jest idealna dla takich miejsc, choć i dla Klienta detalicznego coś posiada w swoich propozycjach. Do kupienia w dużych (7kg) i małych opakowaniach :) Ale tylko u dystrybutora... :(

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...