niedziela, 12 sierpnia 2012

Błoto na twarz: BingoSpa, Readual+

Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Maska 100% błota z Morza Martwego, BignoSpa, Redual+. Ja wykończyłam starą wersję, teraz w nowej szacie graficznej wygląda jak na stronie producenta.

BingoSpa, Redual+, po nałożeniu maseczki
(wybaczcie włoski, zapewne mam na głowie jakiś olej :D)
nowa wersja, źródło w linku poniżej

Wg Producenta (źródło: KLIK!):
Redual+ maseczka błotna do twarzy i ciała BingoSpa to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego o silnym działaniu odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Redual+ maseczka błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych.

Tłusta, z rozszerzonymi porami cera, mająca skłonność do zanieczyszczeń i wągrów, dzięki błotnej maseczce BingoSpa jest wygładzona i oczyszczona.

Maseczka błotna BingoSpa wspomaga leczenie:
-trądziku młodzieńczego, najczęstszej choroby skóry, na którą choruje ok. 95% chłopców i ponad 80% dziewcząt w wieku dojrzewania.

-wyprysków
-łojotoków
-łuszczycy
-atopowego zapalenia skóry


BingoSpa, Redual+, po 10 min
KWC: KLIK!

Opakowanie:
W nowej wersji jest to zakręcany plastikowy słoiczek, poj. 150g.

Cena: 
Starą wersję kupiłam za 17zł, nowa kosztuje ok. 20zł.

Postać:
No cóż, błoto to najtrafniejsze określenie konsystencji tego cudaka :D Nie wygląda to apetycznie: po otwarciu zobaczymy szarawo-zielonkawą breję, możliwe rozwarstwienia wody i jakby zmielonego pseudo-piachu, możliwe grudki, dlatego przed każdym użyciem trzeba maskę rozmieszać do uzyskania wygodniejszej w aplikacji konsystencji.

BingoSpa, Redual+ (stara wersja)


Aplikacja:
Wygodna, błoto jest gęste i dobrze się rozprowadza.

Wydajność:
Dobra

Działanie:
Nałożona na twarz zasycha powodując lekkie ściągnięcie, ale nie tak mocno jak glinka, nie pęka.
Maska rozjaśnia koloryt cery, przesusza wypryski, ściąga pory, likwiduje nadmiar sebum. Jest naturalna, bez zapachu. Z tych efektów byłam bardzo zadowolona, maska byłaby idealna, gdyby nie jeden problem.

A mianowicie jeden zasadniczy minus: PIECZE! Może nadmiernie wysuszyć i podrażnić.
Co prawda Producent o tym wspomina, zaleca więc stopniowe wydłużanie czasu pozostawienie na twarzy maseczki w celu przyzwyczajenia skóry.

Pieczenie zależy od stanu naszej cery; przy podrażnionej skórze czy strupkach skóra piekła za każdym razem (raz po nałożeniu i drugi raz przy zmywaniu-kontakt z wodą?), kiedy cera była w nieco lepszym stanie pieczenie było delikatniejsze. Nie jest to nie do wytrzymania, ale do przyjemnych też nie należy.

Dlatego raczej już po nią nie sięgnę, widocznie 100% to za duże stężenie, ale chętnie wypróbuję podobną maskę z DODATKIEM błota z Morza Martwego.

Warto ją wypróbować jeśli macie cerę trądzikową, łojotokową, ale odradzam przy rozdrapanych zmianach, przesuszonej, podraznionej cerze, na pewno nie do cery wrażliwej, przy AZS raczej bałabym się ją zastosować.

+naturalna
+bezzapachowa (a właściwie to pachnie błotkiem, solą, morzem :))
+wydajna
+cena/jakość
+rozjaśnia koloryt cery
+ściąga pory
+dezynfekuje
+oczyszcza
+przesusza wypryski

-piecze
-może za mocno przesuszyć skórę
-może podrażnić


Znacie? Lubicie? A może polecicie inny podobny produkt? Wciąż zmagam się z problemami skórnymi... :(

29 komentarzy:

  1. Mojej skórze do ideału bardzo daleko, ale jeszcze nie znalazłam takiej maski oczyszczającej, która zostałaby moim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też nadal szukam :)
      jakbyś znalazła coś ciekawego to czekam na cynka :D

      Usuń
  2. A ja sobie dla odmiany poczytam komentarze, bo ja od jakiegoś roku męczę się z krostkami i zaskórnikami jak jakaś nastolatka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od roku? ja gdzieś od 16tki chyba :D
      a teraz mam 24 więc...ekhem... już mogłoby przejść

      obecnie mam wysyp po CP :|

      Usuń
    2. Ty przynajmniej wiesz czemu masz wysyp, a u mnie to jest zagadka. Nigdy nie miałam takich problemów jak teraz. Masz może jakieś ulubione maści na krostki?

      Usuń
    3. mydełko lawendowe
      przemywanie hydrolatem oczarowym/lawendowym
      punktowo: olejek z drzewa herbacianego, Sudocrem, maść cynkowa na noc, maska cynkowa Bingo (punktowo na noc)

      ale tak naprawdę jak jest źle to jest źle :P

      Usuń
  3. kurde, gdyby nie te minusy, byłoby idealnie, z jednej strony mnie zachęca, ale już ostatnio nałożyłam sobie maske na twarz i myślałam, że się wścieknę

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie znam ale chętnie poznam. :) Cena nie jest zabójcza, będę musiała koniecznie wypróbować. :) Nie przeraża mnie to pieczenie, może moja cera to zniesie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie firmę bingo bardzo sobie cenię :) myślę, że warto wypróbować, można omijać miejsca bardziej problemowe (podrażnione, rozdrapane), na początku stosować krócej, zobaczyć jak skóra będzie reagować

      Usuń
  5. Nie używam masek do twarzy, ale BingoSpa lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę pisać jeszcze o dwóch maskach, ale muszę jeszcze poużywać troszkę :)

      do tego maski do włosów, sól do stóp <3

      Usuń
  6. To pieczenie trochę mnie zniechęca do zakupu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zazwyczaj nie mam do tego skłonności, mało rzeczy mnei podrażnia, dlatego jeśli u Ciebie coś takiego występuje, to nie polecam

      za to podoba mi się inna maseczka z bingo z 10% błotem i innymi składnikami :) może jak zużyję część tego co mam to sobie kupię

      Usuń
  7. po tych 12 minutach fajnie wyglądasz na zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudniej się uśmiechnąć jak zaschnie :D

      Usuń
  8. Przydałaby mi się taka maska, ale jeśli piecze... :/ To założę się, że mnie piekłoby na pewno. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie pomogę, ponieważ rzadko kiedy używam maseczek do twarzy (najzwyczajniej w świecie "nie mam" czasu) ;) Co do firmy - obiła mi się już kiedyś o uszy, może nawet gdzieś widziałam już kosmetyki tej firmy ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie.

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może coś do włosów się obiło :D mają fajne półkilowe maski

      ja kiedyś nie używałam maseczek, bo mi się nie chciało, ostatnio się czepiłam to robię regularnie :)

      Usuń
  10. witaj w klubie, ja też nie mogę poradzić sobie z wypryskami, a właściwie z podskórnymi grudkami:(

    OdpowiedzUsuń
  11. tej jeszcze nie miałam, ale może kiedyś spróbuję, tylko własnie boję się szczypania, mam suchą cere ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to do suchej stanowczo nie polecam, zresztą po co miałabyś jej używać? :)
      może jakieś algowe raczej?

      Usuń
  12. Bardzo lubie takie blotka rzeczywiscie swietnie dzialaja na cere z problemami w postaci wypryskow, przetluszczania itp kiedys uzywalam maseczki z mineralami z morza martwego z serii Planet SPA by Avon swietna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam i lubię tę maseczkę z Avonu, ale ona jest bardziej z glinką niż z błotkiem, mimo nazwy (Kaolin na drugim miejscu)
      minerały z MM dopiero na szarym końcu po zapachu :P

      ale to prawda, że jest fajna

      Usuń
    2. a widzisz, dobrze wiedziec bo ja skladow nigdy nie sledze uwaznie:P ale dziala nawet calkiem calkiem;)

      Usuń
    3. zgadzam się :) dobra glinka nie jest zła :D

      Usuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...