poniedziałek, 9 lipca 2012

Pigment Kobo nr 408 Cornflower (czyli polski chaberek)



Pigmenciki odkupione od Ewy z bloga Kot w kosmetyczce w okazyjnej cenie.
Zakup bardzo udany, wysyłka szybka i dobrze zabezpieczona, wszystko sprawnie przeprowadzone.
Dziękuję Ewuś :*

zdj. pochodzi z bloga kotwkosmetyczce.blogspot.com


Fiolecik poleciał na szczytny cel (w sumie połakomiłam się, a mam sporo fioletów i rzadko z nich korzystam :D)

Za to chaberkowy (chociaż dla mnie to bardziej electric blue) został ze mną.
Cień jest mocno napigmentowany, dość suchy (pomcany nie chce trzymać się palca), nieco trudny w obsłudze, potrafi nakładać się nieregularnie i osypywać...

jednak kolor rekompensuje wszelkie niedostatki :) Prosta kreska namalowana tym odcieniem zebrała kilka komplementów, także od pań :)

kreseczka malowana na mokro zagiętym pędzelkiem (jak do eyelinera)

Nie pamiętam co na buzi.
Na oku:
-cień Make Up Store Brown Sugar
-pigment Kobo nr 408 Cornflower
-tusz Avon Supershock
-kredka do brwi Inglot
Na ustach:
-błyszczyk Lumene, Natural Code, nr 2 Berry Smoothie

31 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. od marca 11 kilo :D ale już się widziałyśmy jak się odchudziłam, może zdjęcie tak wyszło :)

      Usuń
  2. Świetny kolorek i bardzo ladnie Ci ta kreska wyszła

    Zapraszam na moje pierwsze rozdanie:
    http://kosmetyczkazwyczajnejdwudziestolatki.blogspot.com/2012/07/moje-pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne te pigmenty! Piękna kreska, I like it ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kolor :) ale mam już kilka cieni, które sprawiają mi problemy, więc na pigmenty Kobo się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w cenie regularnej (19,90?) raczej bym się nie skusiła :) ale okazja się trafiła to wypróbowałam :D

      Usuń
  5. ostatnio miałam dylemat między nim, a perłowym Chestnut i jednak wybrałam ten drugi - ale nie żałuję, jest piękny :D jak zresztą wszystkie pigmenty Kobo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż poszukałam :D ten chestnut to kompletnie nie dla mnie kolorek, ale na pewno jest łatwiejszy w obsłudze niż ten mój mat

      Usuń
  6. Ja jakoś nie mogę się przekonać do tych pigmentów, wydają mi się toporne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są nieco toporne i za bardzo kredowe, ale na mokro lub z duralinką dają radę :) tylko wg mnei za drogie w cenie regularnej

      Usuń
  7. ślicznie to wygląda na Twoim oku ale ja nie lubię być pomalowana na kolorowo ;) po prostu mi to nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)

      a pamiętam, już pisałaś przy fioletowym oczku chyba :D

      ja jestem sroka na niebieskości, chociaż niektórzy sądzą, ze to największa tandeta w makijażu :D

      Usuń
  8. świetny kolor... śliczna krecha :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładna kreska :) Gdy pigment był w moich rękach, nie wpadłam na pomysł wykorzystania go w ten sposób ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczo się prezentuję z Twoim okiem *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor! Do pozazdroszczenia. A Tobie w ogóle w każdym kolorze jest ładnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę się napatrzeć :D Ten kolor mnie hipnotyzuje :) Muszę się porozglądać za czymś w tym kolorze :)
    Pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog będę tu wpadać częściej ( obserwuję ♥ )

    Ps . Może masz ochotę na wspaniały zestaw For Away firmy Avon jest to spaniały kuszący zestaw ♥ http://sandra-lip.blogspot.com/2012/07/rozdanie.html zobacz sama ; * ♥

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. kolor piękny, rzeczywiście może zrekompensować niedogodności w nakładaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście, piękny kolor, jaki napigmentowany :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ślicznie dziękuję, a kolor niestety nie jest moją zasługą :D

    OdpowiedzUsuń

Podoba Ci się? Skomentuj, będzie mi miło!
Coś Ci się nie widzi? Tym bardziej skomentuj! Popracujemy nad tym :)
W związku z brakiem respektowania podstawowych zasad kultury: posty zawierające "Zapraszam do mnie", linki w podpisie i tym podobny SPAM będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...